Dr Food

jedzenie, potrawy, restauracje

Jak zrobić wino z wiśni – domowy przepis krok po kroku

Dla osób, które chcą nastawić pierwsze domowe wino bez skomplikowanych procedur, wino z wiśni będzie jednym z najbardziej wdzięcznych wyborów. Owoce mają wyraźny aromat, dobrą kwasowość i intensywny kolor, więc nawet prosty nastaw daje bardzo przyzwoity efekt. Ten przepis sprawdza się szczególnie wtedy, gdy pod ręką są dojrzałe wiśnie i kilka wolnych minut dziennie na podstawową kontrolę fermentacji. Bez laboratoryjnej dokładności też da się uzyskać trunek klarowny, owocowy i dobrze zbalansowany.

Składniki na domowe wino z wiśni

Podane proporcje wystarczą na około 10 litrów wina. Najwygodniej pracować w balonie 15-litrowym lub dużym fermentatorze z rurką fermentacyjną. Potrzebne będą także: garnek, czysta gaza lub worek filtracyjny, rurka do zlewania i wyparzone butelki.

  • 6 kg wiśni – dojrzałych, zdrowych, bez pleśni i oznak gnicia
  • 3 kg cukru
  • 4,5 l wody przegotowanej i ostudzonej
  • drożdże winiarskie do win czerwonych lub uniwersalne – 1 opakowanie
  • pożywka dla drożdży – zgodnie z dawkowaniem producenta, zwykle 8–10 g
  • enzym pektynowy – opcjonalnie, ale bardzo ułatwia odzysk soku i późniejsze klarowanie
  • pirosiarczyn potasu – opcjonalnie do dezynfekcji sprzętu i stabilizacji

Wiśni nie trzeba drylować do ostatniej sztuki, ale pestki warto usunąć przynajmniej w dużej części. Pozostawienie wszystkich pestek na długi kontakt z miazgą może wprowadzić zbyt mocną, migdałową goryczkę.

Jak zrobić wino z wiśni krok po kroku

  1. Przygotować owoce. Wiśnie przebrać, odrzucić nadpsute i spleśniałe. Umyć szybko pod bieżącą wodą, osuszyć i usunąć ogonki. Wydrylować większość owoców. Jeśli część pestek zostanie, nic złego się nie stanie, ale nie powinno ich być zbyt dużo.
  2. Rozgnieść wiśnie i zrobić miazgę. Owoce przełożyć do dużego fermentatora lub szerokiego naczynia. Rozgnieść dłonią, tłuczkiem do ziemniaków albo czystym ubijakiem, tak by puściły sok. Nie blendować na gładko – rozdrobnienie wystarczy, nie ma sensu robić owocowego puree.
  3. Dodać pierwszą porcję cukru i wodę. W 2 litrach ciepłej wody rozpuścić około 1,5 kg cukru, a następnie ostudzić. Syrop wlać do miazgi. Dolać jeszcze część pozostałej wody, tak by owoce były dobrze zanurzone. Jeśli używany jest enzym pektynowy, to jest dobry moment na jego dodanie.
  4. Przygotować drożdże. Drożdże winiarskie uwodnić zgodnie z instrukcją na opakowaniu. Nie wsypywać ich bezpośrednio do gorącego syropu ani bardzo zimnej miazgi. Temperatura nastawu powinna mieścić się mniej więcej w zakresie 20–25°C. Dodać również pożywkę dla drożdży.
  5. Przeprowadzić fermentację w miazdze. Naczynie przykryć gazą lub luźno pokrywą i zostawić na 3–5 dni w temperaturze pokojowej. Raz lub dwa razy dziennie zamieszać czystą łyżką, zanurzając kożuch z owoców. To ważne, bo sucha czapa owocowa łatwo łapie niepożądane aromaty.

Jeśli po 24 godzinach nie widać oznak pracy drożdży – piany, syczenia, lekkiego musowania – najczęściej problemem jest zbyt niska temperatura albo źle przygotowane drożdże. Warto wtedy działać od razu, a nie czekać kilku dni.

  1. Odcedzić sok i wycisnąć owoce. Po kilku dniach fermentacji miazgę przecedzić przez gazę, sito albo worek filtracyjny. Owoce dokładnie odcisnąć, ale bez przesadnego miażdżenia pestek. Uzyskany płyn przelać do balonu fermentacyjnego.
  2. Dodać drugą porcję cukru. W niewielkiej ilości odlanego nastawu lub w około 1 litrze ciepłej wody rozpuścić kolejne 1 kg cukru. Po ostudzeniu wlać do balonu. Naczynie uzupełnić płynem maksymalnie do około 3/4 wysokości, bo fermentacja będzie jeszcze dość burzliwa. Założyć rurkę fermentacyjną.
  3. Prowadzić fermentację burzliwą. Balon odstawić w miejsce o temperaturze 18–24°C na około 2–4 tygodnie. W tym czasie rurka powinna regularnie pracować, a na dnie zacznie pojawiać się osad. Gdy bulkanie wyraźnie osłabnie, można dodać ostatnią porcję cukru.
  4. Dodać trzecią porcję cukru. Ostatnie 0,5 kg cukru rozpuścić w małej ilości odlanego wina lub przegotowanej wody. Wlać do nastawu i ponownie zamknąć rurką. Taki podział cukru jest bezpieczniejszy niż wrzucenie całej porcji na start – drożdże pracują równiej, a fermentacja rzadziej staje.
  5. Zlać znad osadu po pierwszej fermentacji. Gdy rurka prawie przestanie pracować, a na dnie zbierze się gruba warstwa osadu, wino przelać wężykiem do czystego balonu. Osadu nie wzruszać. To zwykle wypada po 4–6 tygodniach od nastawienia.
  6. Pozwolić winu dofermentować i sklarować się. Po pierwszym zlaniu wino nadal powinno stać pod rurką. Kolejne zlewanie wykonać po mniej więcej 4–8 tygodniach, jeśli znów pojawi się osad. Młode wino z wiśni często potrzebuje kilku miesięcy, by uspokoić smak i nabrać klarowności.
  7. Rozlać do butelek. Gdy wino jest klarowne, nie pracuje i nie zrzuca już wyraźnego osadu, można je zabutelkować. Dobrze odczekać jeszcze minimum 3 miesiące przed piciem, a jeszcze lepiej 6–12 miesięcy. Wino z wiśni po leżakowaniu łagodnieje i robi się bardziej harmonijne.

Nie warto przyspieszać butelkowania. Wino zamknięte zbyt wcześnie potrafi ponownie ruszyć w butelce, a wtedy pojawia się mętność, nadmierne nagazowanie i ryzyko wypchnięcia korka.

Jakie wiśnie wybrać do wina z wiśni

Najlepsze będą owoce w pełni dojrzałe, ciemne, soczyste i intensywnie pachnące. Nie muszą być idealnie jędrne jak do ciasta, bo do nastawu liczy się przede wszystkim sok i aromat. Bardzo dobrze sprawdzają się zwykłe wiśnie z przydomowego sadu, zwłaszcza zrywane w suchy dzień.

Nie powinno się używać owoców z oznakami pleśni, octowego zapachu albo nadgniłych przy szypułce. Jeden zepsuty kilogram potrafi zepsuć cały balon. Owoce mocno kwaśne też się nadają, ale wino wyjdzie ostrzejsze i będzie wymagało dłuższego dojrzewania.

Mrożone wiśnie także mogą być wykorzystane, jeśli nie ma dostępu do świeżych. Po rozmrożeniu puszczają dużo soku i łatwo się rozgniatają. Trzeba jedynie pilnować czystości oraz nie używać owoców wielokrotnie rozmrażanych i zamrażanych.

Fermentacja i dojrzewanie wina z wiśni

Przy tym rodzaju wina pośpiech zwykle kończy się zbyt ostrym smakiem. W pierwszych tygodniach dominuje kwasowość, drożdżowy aromat i lekka cierpkość. To normalne. Po kilku miesiącach smak wyraźnie się wygładza, a owoc staje się pełniejszy.

Ile trwa fermentacja wina z wiśni

Fermentacja burzliwa trwa najczęściej od 2 do 4 tygodni, zależnie od temperatury, kondycji drożdży i ilości cukru. Później przychodzi spokojniejszy etap, który może zająć kolejne 4–8 tygodni. W praktyce od nastawienia do stabilnego, klarownego wina mija zwykle 3 do 5 miesięcy.

Jeśli w pomieszczeniu jest chłodno, wszystko potrwa dłużej. Zbyt wysoka temperatura też nie pomaga, bo drożdże pracują gwałtownie i łatwiej o mniej czysty aromat. Najbezpieczniejszy zakres to okolice 20°C.

Kiedy zlewać i kiedy butelkować

Pierwsze zlewanie robi się wtedy, gdy największa fermentacja wyhamuje i na dnie pojawi się wyraźny osad. Kolejne wtedy, gdy osad znów zbierze się grubszą warstwą. Nie ma sensu przelewać wina co tydzień. Zbyt częste zlewanie tylko niepotrzebnie napowietrza nastaw.

Butelkowanie ma sens dopiero wtedy, gdy wino jest klarowne, spokojne i od dłuższego czasu nie pracuje. Jeśli planowane jest dosładzanie gotowego wina, trzeba pamiętać o stabilizacji albo przechowywaniu w bardzo chłodnym miejscu, bo drożdże mogą jeszcze ruszyć.

Najczęstsze problemy przy domowym winie z wiśni

Najczęściej pojawia się pytanie, dlaczego wino jest mętne. W przypadku wiśni to dość normalne na początku, bo owoce zawierają sporo drobnych cząstek i pektyn. Czas, kilkukrotne zlewanie znad osadu i chłodniejsze dojrzewanie zwykle rozwiązują problem. Enzym pektynowy też wyraźnie pomaga.

Drugim kłopotem bywa zbyt kwaśny smak. Młode wino z wiśni niemal zawsze wydaje się ostrzejsze niż po kilku miesiącach. Nie warto od razu dosypywać dużych ilości cukru. Lepiej poczekać do końca fermentacji i dopiero wtedy ocenić balans. Część kwasowości naturalnie się układa podczas leżakowania.

Zdarza się też fermentacja, która nagle staje. Wtedy trzeba sprawdzić temperaturę, ilość cukru i szczelność korka z rurką. Jeśli nastaw był bardzo słodki od początku, drożdże mogły się po prostu osłabić. Właśnie dlatego cukier dzielony na kilka porcji sprawdza się lepiej niż jednorazowe dosładzanie.

Sprzęt powinien być czysty i dobrze wyparzony. Przy winie owocowym większość problemów nie bierze się z samych wiśni, tylko z niedomytych naczyń, łyżek i butelek.

Wartości odżywcze wina z wiśni

Domowe wino z wiśni nie jest napojem, który liczy się pod kątem witamin, bo fermentacja i dojrzewanie zmieniają skład owoców. Nadal pozostają w nim śladowe ilości związków pochodzących z wiśni, ale przede wszystkim jest to napój alkoholowy z dodatkiem cukru. Orientacyjnie 100 ml takiego wina dostarcza około 70–100 kcal, zależnie od poziomu wytrawności i końcowej zawartości alkoholu.

Przy proporcjach z tego przepisu zwykle uzyskuje się wino półwytrawne lub półsłodkie o mocy około 11–13%, jeśli fermentacja przebiegnie prawidłowo. Im więcej cukru pozostanie w gotowym trunku, tym wyższa będzie kaloryczność. W praktyce największy wpływ na końcowy bilans ma sposób dosłodzenia po fermentacji i ilość wypijanego wina, nie same wiśnie.