Dr Food

jedzenie, potrawy, restauracje

Jak ugotować zupę szczawiową – tradycyjny przepis domowy

Zupa szczawiowa najlepiej sprawdza się wiosną i na początku lata, kiedy świeży szczaw ma wyraźny, czysty smak i nie jest jeszcze łykowaty. To jeden z tych domowych obiadów, które dobrze wypadają zarówno w zwykły dzień, jak i po cięższych, bardziej treściwych daniach z poprzedniego dnia. Dobrze ugotowana ma być lekko kwaśna, delikatnie kremowa i oparta na porządnym wywarze, bo to właśnie dobry bulion i właściwie dodany szczaw robią całą robotę. W tej wersji zupa wychodzi tradycyjna: z ziemniakami, zabielana śmietaną, podana z jajkiem na twardo.

Składniki na tradycyjną zupę szczawiową

Podane proporcje wystarczają na około 4–6 porcji. Jeśli używany jest szczaw ze słoika, warto najpierw sprawdzić jego skład i stopień zakwaszenia, bo różne produkty potrafią znacząco się od siebie różnić.

  • około 1,5 litra bulionu drobiowego lub warzywnego
  • 300–350 g świeżego szczawiu albo 200–250 g szczawiu ze słoika
  • 500 g ziemniaków
  • 1 marchewka
  • 1 mała pietruszka korzeń
  • kawałek selera korzeniowego, około 80 g
  • 1 mała cebula
  • 1 łyżka masła
  • 2 liście laurowe
  • 3 ziarna ziela angielskiego
  • 150 ml śmietany 18%
  • 1 płaska łyżka mąki pszennej opcjonalnie, jeśli zupa ma być nieco gęstsza
  • sól do smaku
  • świeżo mielony pieprz do smaku
  • szczypta cukru opcjonalnie, do wyrównania zbyt ostrej kwasowości
  • 4–6 jajek ugotowanych na twardo
  • koperek lub natka pietruszki do podania

Świeży szczaw po umyciu trzeba bardzo dokładnie osuszyć. Mokre liście wrzucone od razu na patelnię lub do garnka rozcieńczają smak i utrudniają krótkie, szybkie podduszenie.

Jak ugotować zupę szczawiową krok po kroku

  1. Obrać ziemniaki, marchewkę, pietruszkę, seler i cebulę. Ziemniaki pokroić w średnią kostkę. Marchewkę, pietruszkę i seler można pokroić drobniej albo zetrzeć na grubych oczkach, jeśli zupa ma mieć bardziej domowy, lekko zawiesisty charakter. Cebulę posiekać drobno.
  2. W garnku rozpuścić masło i na małym ogniu zeszklić cebulę przez 3–4 minuty. Nie rumienić jej mocno, bo zupa straci delikatność. Dodać marchewkę, pietruszkę i seler, wymieszać i podsmażać jeszcze chwilę, tylko do lekkiego zmiękczenia warzyw.
  3. Wlać bulion, dodać liście laurowe oraz ziele angielskie. Dorzucić ziemniaki i gotować na średnim ogniu przez około 15–20 minut, aż będą miękkie, ale jeszcze nierozpadnięte. Jeśli bulion jest już wyraźnie słony, z dodatkowym doprawianiem warto poczekać do końca.
  4. W międzyczasie przygotować szczaw. Świeże liście przebrać, usunąć twardsze ogonki, dokładnie opłukać i osuszyć. Następnie posiekać dość drobno. Jeśli używany jest szczaw ze słoika, wystarczy go odmierzyć i ewentualnie lekko posiekać, jeśli są w nim długie włókna.
  5. Na małej patelni można krótko poddusić świeży szczaw na odrobinie masła lub bez tłuszczu, tylko do zwiędnięcia, przez 1–2 minuty. Ten krok nie jest obowiązkowy, ale pomaga złagodzić surowy, trawiasty posmak i daje pełniejszy aromat. Szczaw ze słoika nie wymaga wcześniejszego duszenia.
  6. Gdy ziemniaki będą miękkie, wyjąć z garnka liście laurowe i ziele angielskie. Dodać szczaw i gotować już krótko, zwykle 3–5 minut. Nie ma sensu przeciągać tego etapu, bo długie gotowanie osłabia kolor i świeżość smaku. W tym momencie najlepiej ocenić kwasowość. Jeśli zupa jest bardzo ostra, można dodać szczyptę cukru. Jeśli jest zbyt łagodna, przy szczawiu ze słoika czasem pomaga dołożenie jeszcze 1–2 łyżek produktu.
  7. Śmietanę przełożyć do miski. Dodać do niej 2–3 łyżki gorącej zupy i dokładnie wymieszać, potem jeszcze kilka łyżek. Tak zahartowaną śmietanę wlać cienkim strumieniem do garnka, cały czas mieszając. Dzięki temu zupa pozostanie gładka i śmietana się nie zwarzy.
  8. Jeśli zupa ma być trochę gęstsza, mąkę rozmieszać w śmietanie jeszcze przed hartowaniem albo rozrobić osobno z niewielką ilością zimnej wody i dodać razem ze śmietaną. Po dodaniu śmietany nie doprowadzać już zupy do gwałtownego wrzenia. Wystarczy podgrzać ją do wyraźnie gorącej temperatury i gotować bardzo łagodnie przez 1–2 minuty.
  9. Na końcu doprawić solą i pieprzem. Dobrze działa tu pieprz świeżo mielony, ale bez przesady, bo łatwo zagłuszyć szczaw. Jeśli zupa wydaje się zbyt gęsta po przestudzeniu, można dolać trochę gorącego bulionu lub wody.
  10. Podawać z połówkami jajka na twardo i posiekanym koperkiem albo natką pietruszki. W wielu domach do szczawiowej trafiają też ziemniaki ugotowane osobno, ale przy tej wersji są już w środku, więc zupa jest od razu kompletna i sycąca.

Śmietanę zawsze trzeba zahartować gorącą zupą. Wlewanie zimnej prosto z lodówki do kwaśnej szczawiowej niemal zawsze kończy się grudkami i rozwarstwieniem.

Wartości odżywcze zupy szczawiowej

Zupa szczawiowa należy do tych dań, które są jednocześnie lekkie i całkiem sycące, zwłaszcza gdy pojawiają się w niej ziemniaki oraz jajko. W jednej porcji znajduje się zwykle umiarkowana ilość kalorii, najczęściej około 220–320 kcal, zależnie od rodzaju bulionu, ilości śmietany i wielkości porcji. Z jajkiem wartość energetyczna rośnie, ale rośnie też zawartość białka.

Szczaw wnosi witaminę C, beta-karoten i składniki mineralne, choć część z nich ulega osłabieniu podczas gotowania. Warzywa korzeniowe oraz ziemniaki dostarczają błonnika, a jajko poprawia sytość. Trzeba tylko pamiętać, że szczaw zawiera szczawiany, dlatego osoby na diecie wymagającej ich ograniczania powinny traktować tę zupę raczej okazjonalnie. Dodatek śmietany i jajka częściowo łagodzi odczuwanie kwasowości i sprawia, że zupa jest bardziej łagodna dla podniebienia.

Najczęstsze błędy przy gotowaniu zupy szczawiowej

Najczęstszy problem to zbyt słaby wywar. Sama kwaśność szczawiu nie zbuduje smaku, dlatego szczawiowa na samej wodzie z kostką rosołową często wychodzi płaska albo jednowymiarowa. Nawet prosty bulion z warzyw i kawałka kurczaka daje dużo lepszy efekt niż szybkie skróty.

Drugi błąd to zbyt długie gotowanie szczawiu. Liście wystarczy tylko krótko zagotować. Po kilkunastu minutach gotowania zupa staje się bardziej szarozielona, a smak zamiast świeżego robi się cięższy. Właśnie dlatego szczaw dodaje się dopiero wtedy, gdy ziemniaki i reszta warzyw są już miękkie.

Często psuje zupę także źle dodana śmietana. Kwaśna baza i wysoka temperatura sprawiają, że trzeba zachować kolejność: najpierw hartowanie, potem delikatne podgrzanie. Jeśli zupa ma być bardziej aksamitna, warto użyć śmietany 18%, a nie bardzo chudej, bo ta jest mniej stabilna.

Zdarza się również przesadzenie z mąką. Tradycyjna szczawiowa nie powinna przypominać sosu. Jeśli bulion jest dobry, ziemniaki i warzywa same dają lekką pełnię. Mąka ma tylko subtelnie związać całość, a nie zdominować strukturę.

Podawanie i przechowywanie zupy szczawiowej

Najlepiej podawać ją gorącą, ale nie wrzącą. Wtedy kwaśność jest przyjemniejsza, a śmietana nie odcina się od reszty. Jajko warto ugotować tak, by żółtko było całkowicie ścięte, ale jeszcze nie przesuszone. Dobrze pasuje też kawałek świeżego chleba, szczególnie pszenno-żytniego, który łagodnie zbiera kwaśny smak z talerza.

Jeśli planowane jest podanie zupy następnego dnia, najlepiej schłodzić ją do temperatury pokojowej, a potem wstawić do lodówki. W szczelnym pojemniku albo przykrytym garnku wytrzyma do 2 dni. Podczas ponownego podgrzewania nie należy jej gwałtownie gotować. Wystarczy mały ogień i częste mieszanie.

Zupa po nocy w lodówce zwykle nieco gęstnieje i potrafi stać się wyraźniej kwaśna. To naturalne. W razie potrzeby można dolać odrobinę bulionu albo gorącej wody i wyrównać smak łyżką śmietany. Jajka najlepiej przechowywać osobno i dodawać dopiero przy podaniu, wtedy nie przechodzą smakiem lodówki i zachowują lepszą strukturę.

Warianty domowej zupy szczawiowej

Najbardziej klasyczna wersja opiera się na bulionie drobiowym, ale spokojnie można ugotować szczawiową na dobrym wywarze warzywnym. Taka wersja wychodzi lżejsza, a smak szczawiu jest jeszcze bardziej wyraźny. Warto wtedy odrobinę mocniej zbudować bazę warzywami korzeniowymi i cebulą.

W niektórych domach do zupy trafiają żeberka albo wędzonka. Taka odmiana jest głębsza, bardziej treściwa i dobrze sprawdza się chłodniejszą porą roku, choć łatwo zagłuszyć nią sam szczaw. Jeśli używana jest wędlina wędzona, sól najlepiej dodać dopiero na sam koniec.

Zamiast świeżego szczawiu można oczywiście sięgnąć po szczaw ze słoika. To wygodne rozwiązanie poza sezonem, ale warto wybierać produkt o krótkim składzie, bez nadmiaru zagęstników. Przy wersji słoikowej niekiedy potrzeba mniej śmietany, bo kwaśność bywa bardziej agresywna. Warto próbować zupę dopiero po dokładnym wymieszaniu całości, a nie zaraz po dodaniu pierwszej porcji szczawiu.

Dla bardziej kremowego efektu część ziemniaków można lekko rozgnieść pod koniec gotowania. To prosty sposób na naturalne zagęszczenie bez dosypywania dodatkowej mąki. Tak przygotowana zupa nadal pozostaje tradycyjna, ale ma pełniejszą, bardziej otulającą konsystencję.