Pizza z patelni bez drożdży – szybki przepis na obiad
Gdy potrzeba szybkiego obiadu bez czekania na wyrastanie ciasta, pizza z patelni bez drożdży sprawdza się wyjątkowo dobrze. To rozwiązanie na dzień, kiedy piekarnik jest zajęty, czasu mało, a ochota na coś konkretnego duża. Ciasto robi się w kilka minut, a cały obiad można podać w mniej niż 30 minut. Spód wychodzi sprężysty, lekko chrupiący od dołu i miękki w środku, pod warunkiem że patelnia będzie dobrze rozgrzana, a dodatków nie będzie zbyt dużo.
Składniki na pizzę z patelni bez drożdży
Porcja wystarcza na 1 dużą pizzę o średnicy 26-28 cm, czyli 2 sycące porcje obiadowe albo 3 mniejsze. Najwygodniej użyć patelni z grubszym dnem i pokrywką.
- Na ciasto: 220 g mąki pszennej typ 450 lub 500
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 1/2 łyżeczki soli
- 150 g jogurtu naturalnego gęstego lub skyru naturalnego
- 2 łyżki oliwy
- 2-4 łyżki wody, jeśli ciasto będzie zbyt zwarte
- Na sos: 3 łyżki passaty pomidorowej lub gęstego sosu pomidorowego
- 1 mały ząbek czosnku, drobno starty lub przeciśnięty
- 1/2 łyżeczki oregano
- szczypta soli i pieprzu
- 1 łyżeczka oliwy
- Na wierzch: 120-150 g mozzarelli, startej lub porwanej
- 6-8 plasterków salami, szynki albo garść podsmażonego kurczaka
- 1/4 małej czerwonej cebuli, cienko pokrojonej
- kilka pieczarek, cienko pokrojonych i krótko odparowanych na suchej patelni
- kilka oliwek lub 1/4 papryki, opcjonalnie
- odrobina oliwy do patelni
- świeża bazylia lub rukola do podania, opcjonalnie
Na patelni lepiej sprawdzają się dodatki wcześniej osuszone albo krótko podsmażone. Surowe pieczarki, mokra mozzarella czy duża ilość warzyw szybko oddają wodę i zamiast pizzy wychodzi miękki, wilgotny placek.
Przygotowanie pizzy z patelni krok po kroku
- Do miski wsypać mąkę, proszek do pieczenia i sól. Dodać jogurt oraz oliwę, a potem zacząć łączyć składniki łyżką lub dłonią. Wyrobić krótko, tylko do momentu aż powstanie gładkie, miękkie ciasto. Jeśli mocno klei się do rąk, podsypać odrobiną mąki. Jeśli jest twarde i suche, dodać 1-2 łyżki wody.
- Gotowe ciasto odstawić na 5-10 minut. Ten krótki odpoczynek wystarczy, żeby gluten się rozluźnił i ciasto łatwiej dało się rozwałkować lub rozciągnąć palcami. W tym czasie przygotować sos i dodatki.
- Passatę wymieszać z czosnkiem, oregano, oliwą, solą i pieprzem. Sos powinien być raczej gęsty. Jeśli używana jest rzadsza passata, warto chwilę pogotować ją w małym rondelku albo użyć mniejszej ilości.
- Pieczarki wrzucić na suchą, dobrze rozgrzaną patelnię i smażyć przez 2-3 minuty, aż część wody odparuje. Cebulę pokroić bardzo cienko. Mozzarellę odsączyć i osuszyć ręcznikiem papierowym, jeśli jest kulką w zalewie. To drobiazg, ale robi sporą różnicę.
- Ciasto rozwałkować na placek mniej więcej pod średnicę patelni. Można też rozpłaszczyć je dłońmi na papierze do pieczenia lub blacie lekko oprószonym mąką. Grubość około 5-7 mm daje najlepszy efekt: spód zdąży się usmażyć, a środek nie zostanie surowy.
- Patelnię posmarować bardzo cienko oliwą i mocno rozgrzać na średnim ogniu. Przełożyć placek na patelnię i smażyć sam spód przez 2 minuty. Kiedy od dołu lekko się zrumieni, a na górze zaczną pojawiać się pęcherzyki, placek odwrócić.
- Na podsmażoną stronę szybko rozsmarować sos, zostawiając mały rant. Posypać serem i rozłożyć dodatki w cienkiej warstwie. Nie warto przesadzać z ilością – na patelni mniej naprawdę znaczy lepiej.
- Zmniejszyć ogień do małego lub średnio-małego, przykryć patelnię pokrywką i smażyć przez 6-8 minut. Ser powinien się roztopić, a spód wyraźnie zrumienić. Jeśli patelnia mocno grzeje od dołu, można na ostatnie 2 minuty podłożyć pod nią płytkę rozpraszającą ciepło albo przesunąć na mniejszy palnik.
- Pod koniec warto unieść pizzę łopatką i sprawdzić kolor spodu. Powinien być złoty do jasnoorzechowego. Jeśli wierzch jest już gotowy, a dół jeszcze zbyt blady, smażyć dodatkową minutę bez zwiększania ilości dodatków czy ognia.
- Zdjąć pizzę z patelni i odłożyć na deskę na 1-2 minuty. Dzięki temu ser lekko się ustabilizuje, a spód nie zaparzy od własnej pary. Dopiero potem kroić. Na wierzch można dodać bazylię, rukolę albo kilka kropli oliwy.
Przy tej metodzie ważniejsze od idealnie cienkiego ciasta jest równe rozprowadzenie ciepła. Zbyt duży ogień daje mocno przypalony spód i niedogrzany środek, szczególnie jeśli dodatki są zimne prosto z lodówki. Lepiej smażyć minutę dłużej pod pokrywką niż próbować przyspieszyć cały proces.
Jeśli pizza ma mieć wyraźniej chrupiący spód, po roztopieniu sera wystarczy zdjąć pokrywkę i dosmażyć ją jeszcze 30-60 sekund. Para odparuje, a rant zrobi się suchszy i przyjemniej sprężysty.
Najczęstsze błędy przy pizzy z patelni bez drożdży
Najczęściej problemem bywa zbyt mokre ciasto albo zbyt dużo dodatków. Ciasto na jogurcie powinno być miękkie, ale nie lejące. Gdy mocno klei się do blatu, zamiast dosypywać dużo mąki lepiej lekko natłuścić dłonie albo dać mu chwilę odpocząć. Po kilku minutach zwykle robi się bardziej zwarte i łatwiejsze do formowania.
Druga sprawa to grubość placka. Zbyt cienki szybko wyschnie i stwardnieje, zanim ser się rozpuści. Zbyt gruby będzie przypominał niedopieczoną bułkę. Zakres 5-7 mm jest najbezpieczniejszy przy domowej patelni i standardowej pokrywce.
Sporo osób nakłada sos i dodatki od razu na surowe ciasto. Da się tak zrobić, ale dużo lepszy efekt daje krótkie podsmażenie pierwszej strony. Spód zyskuje strukturę, nie nasiąka tak szybko i łatwiej utrzymać równowagę między chrupkością a miękkim środkiem.
Nie bez znaczenia jest też ser. Starta mozzarella o niskiej zawartości wilgoci topi się przewidywalnie i nie puszcza tyle płynu co świeża kulka. Jeśli używana jest klasyczna mozzarella w zalewie, trzeba ją dobrze odsączyć i porwać wcześniej, żeby oddała nadmiar wilgoci jeszcze przed położeniem na pizzę.
Warianty dodatków do szybkiej pizzy z patelni
To ciasto jest neutralne i dobrze znosi różne kierunki smakowe, ale najlepiej trzymać się zasady krótkiej listy składników na wierzchu. Dwa lub trzy dodatki plus ser i sos w zupełności wystarczą. Dzięki temu każdy składnik ma szansę się podgrzać, a pizza nie robi się ciężka.
W wersji klasycznej dobrze wypada mozzarella, salami i cebula. Bardziej warzywna opcja to sos pomidorowy, mozzarella, cienkie plasterki cukinii wcześniej krótko podsmażone, pieczarki i garść rukoli dodana po zdjęciu z patelni. Gdy ma być bardziej sycąco, można użyć kawałków pieczonego kurczaka, czerwonej cebuli i odrobiny kukurydzy, ale z kukurydzą ostrożnie, bo łatwo przesłodzi całość.
Smacznie wychodzi też biała wersja bez pomidorów: cienka warstwa ricotty wymieszanej z pieprzem, mozzarella, szpinak podsmażony i czosnek. W takim układzie trzeba tylko pilnować ilości, bo ricotta również wnosi wilgoć. Warto rozsmarować naprawdę cienką warstwę.
Jeśli pizza ma być ostrzejsza, wystarczy dodać kilka plasterków jalapeño albo odrobinę płatków chili po usmażeniu. Lepiej nie wsypywać dużo ostrych przypraw do sosu na początku, bo pod pokrywką ich smak mocno się wzmacnia.
Wartości odżywcze pizzy z patelni bez drożdży
Przy podanych proporcjach cała pizza ma orientacyjnie około 900-1050 kcal, w zależności od rodzaju sera i dodatków mięsnych. Jedna z dwóch dużych porcji to zwykle 450-525 kcal. W porcji znajduje się przeciętnie około 20-28 g białka, 18-25 g tłuszczu i 50-65 g węglowodanów.
Wersję lżejszą najłatwiej zrobić przez użycie skyru zamiast pełnotłustego jogurtu, zmniejszenie ilości sera do około 100 g i postawienie na warzywa oraz chudą szynkę. Jeśli zależy na większej sytości bez dokładania kalorii, dobrze działa dodatek rukoli lub miksu sałat już po usmażeniu. Z kolei bardziej treściwa wersja obiadowa może mieć nieco grubszy placek i porcję pieczonego kurczaka albo tuńczyka.
Jak podać i czy można przechować
Najlepiej podawać od razu po przygotowaniu, kiedy spód jest jeszcze sprężysty i lekko chrupiący. Dobrze pasuje prosty dodatek: sałata z winegretem, pomidory z cebulą albo ogórek z odrobiną jogurtu i pieprzu. To szczególnie przydatne, gdy sama pizza ma bardziej serowy, cięższy charakter.
Jeśli zostanie kawałek, można go przechować w lodówce do następnego dnia. Najlepiej zawinąć w papier lub schować do pojemnika, ale nie zamykać szczelnie, gdy pizza jest jeszcze ciepła, bo spód zmięknie od pary. Do odgrzewania znów najlepiej użyć patelni, nie mikrofalówki. Wystarczą 2-3 minuty na małym ogniu pod pokrywką, a potem chwila bez przykrycia. Ser się rozpuści, a spód odzyska część swojej struktury.
Do mrożenia ten typ pizzy nadaje się średnio. Ciasto bez drożdży po rozmrożeniu traci trochę sprężystości, a ser i sos często puszczają wodę. Znacznie lepiej przygotować świeżą porcję od początku, bo samo wyrabianie trwa naprawdę krótko.
