Dr Food

jedzenie, potrawy, restauracje

Mizeria do słoików – prosty przepis na zimę

Na zimę najlepiej sprawdza się wtedy, gdy w sezonie ogórków jest pod dostatkiem i szkoda zostawiać je tylko do bieżących surówek. Mizeria do słoików to prosty sposób na zamknięcie w spiżarni gotowego dodatku do obiadu: do kotletów, pieczonych ziemniaków, dań z grilla albo zwykłego jajka sadzonego. W przeciwieństwie do świeżej wersji ze śmietaną tutaj stawia się na cienko krojone ogórki, cebulę i lekką, słodko-kwaśną zalewę. Po schłodzeniu smakuje najlepiej, bo ogórki zostają jędrne, soczyste i wyraźnie ogórkowe.

Składniki na mizerię do słoików

Z podanych proporcji wychodzi około 8 słoików po 500 ml, w zależności od wielkości ogórków i tego, jak ciasno zostaną ułożone. Warto od razu przygotować kilka zapasowych słoików.

  • 3 kg ogórków gruntowych
  • 500 g cebuli – najlepiej białej lub żółtej
  • 4 łyżki soli kamiennej do odciągnięcia wody z ogórków
  • 1 pęczek koperku
  • 6 ziaren ziela angielskiego
  • 8–10 ziaren pieprzu
  • 1 łyżka gorczycy
  • 2 liście laurowe
  • 500 ml wody
  • 250 ml octu spirytusowego 10%
  • 180 g cukru
  • 1 płaska łyżka soli do zalewy

Do tego przepisu najlepiej nadają się ogórki nieduże, twarde i proste. Przerośnięte, miękkie albo z dużymi pestkami po pasteryzacji tracą chrupkość i robią się wodniste.

Przygotowanie mizerii do słoików krok po kroku

  1. Umyć ogórki i cebulę. Ogórki dokładnie wyszorować, odciąć końcówki. Jeśli skórka jest cienka i ładna, nie trzeba ich obierać. Przy grubszej, szorstkiej skórce lepiej obrać je częściowo lub całkiem. Cebulę obrać i pokroić w cienkie półplasterki.
  2. Pokroić ogórki na cienkie plasterki. Najwygodniej zrobić to nożem lub na szatkownicy. Plasterki powinny mieć około 2–3 mm grubości. Zbyt grube będą mniej delikatne, a zbyt cienkie po pasteryzacji mogą się łamać.
  3. Zasolić warzywa. Ogórki przełożyć do dużej miski, dodać cebulę i 4 łyżki soli kamiennej. Delikatnie wymieszać ręką lub dużą łyżką. Odstawić na 1,5–2 godziny, żeby puściły sok i lekko zmiękły.
  4. Odcedzić i lekko odcisnąć. Po tym czasie warzywa przełożyć na durszlak. Nie trzeba wyciskać ich na sucho, ale nadmiar płynu warto usunąć. Dzięki temu zalewa nie zrobi się rozwodniona, a smak będzie bardziej wyraźny.
  5. Przygotować słoiki. Słoiki i zakrętki umyć, a następnie wyparzyć lub dobrze wygrzać. Powinny być czyste, bez wyszczerbień i z nieuszkodzonym gwintem. To ważne przy delikatnych przetworach z ogórków.
  6. Ugotować zalewę. Do garnka wlać 500 ml wody i 250 ml octu 10%, dodać cukier, 1 płaską łyżkę soli, liście laurowe, ziele angielskie, pieprz i gorczycę. Całość zagotować i mieszać tylko do rozpuszczenia cukru. Od tej chwili wystarczy 1–2 minuty delikatnego gotowania.
  7. Napełnić słoiki. Na dno każdego słoika wsypać odrobinę posiekanego koperku. Następnie ciasno, ale bez ugniatania na siłę, wkładać ogórki z cebulą. Zalać gorącą zalewą tak, aby warzywa były przykryte, zostawiając około 1 cm wolnej przestrzeni od góry.
  8. Usunąć pęcherzyki powietrza i zakręcić. Wystarczy delikatnie poruszyć słoikiem albo wsunąć cienki, czysty trzonek łyżki przy ściance. Brzegi słoików wytrzeć do sucha i mocno zakręcić.
  9. Pasteryzować. Na dnie dużego garnka ułożyć ściereczkę, ustawić słoiki i wlać ciepłą wodę do wysokości około 3/4 słoika. Od chwili, gdy woda zacznie lekko mrugać, pasteryzować 10 minut dla słoików 500 ml. Nie dopuszczać do gwałtownego bulgotania, bo ogórki niepotrzebnie zmiękną.
  10. Studzić. Słoiki ostrożnie wyjąć i odstawić na ręcznik. Nie trzeba ich odwracać do góry dnem. Po całkowitym wystudzeniu wieczka powinny być wyraźnie wklęsłe. Mizeria nabiera najlepszego smaku po około 7–10 dniach.

W tym przepisie ważne jest wcześniejsze solenie ogórków. To nie tylko usuwa nadmiar wody, ale też sprawia, że plastry lepiej trzymają kształt w słoiku. Dzięki temu po otwarciu nie wychodzi „sałatka z miękkich ogórków”, tylko rzeczywiście delikatna, cienka mizeria z przyjemnym chrupnięciem.

Zalewa powinna być gorąca, ale nie gotowana długo. Im dłużej stoi na ogniu, tym bardziej ulatnia się ostry aromat octu i zmienia proporcja smaków.

Jakie ogórki wybrać do mizerii na zimę

Najlepsze będą świeże ogórki gruntowe, jędrne i ciężkie jak na swój rozmiar. Jeśli po przecięciu pestki są drobne, a środek zwarty, nadają się idealnie. Przy bardzo dojrzałych ogórkach środek bywa gąbczasty, a po pasteryzacji robi się jeszcze bardziej miękki.

Warto zwrócić uwagę także na wielkość. Drobniejsze i średnie sztuki kroi się równiej, mają mniej nasion i ładniej układają się w słoikach. Długie, wyrośnięte ogórki lepiej przeznaczyć na zupę, sałatkę obiadową albo chłodnik, a nie do przetworów.

Jeśli ogórki były zrywane dzień wcześniej, dobrze jest zanurzyć je na 30–60 minut w zimnej wodzie. Taki krótki zabieg przywraca im jędrność i ułatwia uzyskanie lepszej struktury po pasteryzacji.

Przechowywanie mizerii do słoików i najczęstsze błędy

Gotowe słoiki najlepiej trzymać w chłodnym, ciemnym miejscu. Piwnica, spiżarnia albo szafka z dala od kaloryfera będą odpowiednie. Dobrze zawekowana mizeria spokojnie wytrzymuje do 10–12 miesięcy, chociaż najsmaczniejsza jest w pierwszym sezonie po przygotowaniu.

Po otwarciu słoik trzeba przechowywać w lodówce i zjeść zawartość w ciągu 3–4 dni. Najlepiej wybierać warzywa czystym widelcem lub łyżką, żeby nie wprowadzać do środka zbędnych bakterii.

Najczęstszy problem to zbyt miękkie ogórki. Zwykle odpowiada za to jedna z trzech rzeczy: za grube i dojrzałe warzywa, zbyt długie gotowanie zalewy albo za długa pasteryzacja. Przy tym przepisie naprawdę wystarczy krótki czas, bo ogórki są pokrojone cienko i szybko dochodzą.

Drugi częsty błąd to przesolenie lub rozwodnienie. Jeśli po zasoleniu warzywa nie zostaną odcedzone, puszczą jeszcze więcej płynu już w słoikach i smak wyraźnie osłabnie. Z kolei zbyt mocne odciskanie sprawi, że plastry staną się wiotkie. Najlepiej usunąć nadmiar soku, ale zostawić ogórkom naturalną wilgoć.

Jeśli po kilku dniach zalewa zrobi się lekko mętna, a wieczko się wybrzuszy, taki słoik trzeba wyrzucić. Prawidłowo przygotowana mizeria ma klarowną lub tylko lekko opalizującą zalewę i szczelnie zassane wieczko.

Jak podawać mizerię do słoików zimą

Po schłodzeniu w lodówce smakuje najlepiej. Wystarczy przełożyć porcję do miseczki i ewentualnie dodać odrobinę świeżo posiekanego koperku. Nie ma potrzeby doprawiania, bo zalewa jest zrobiona tak, żeby po otwarciu mizeria była gotowa od razu do jedzenia.

Dobrze łączy się z klasycznym obiadem: schabowym, mielonymi, pieczonym kurczakiem, klopsami w sosie, a także z ziemniakami z masłem i koperkiem. Sprawdza się też jako dodatek do domowych burgerów, pieczonych kiełbas i zimnych płyt, bo cienkie ogórki z cebulą przełamują tłustsze smaki.

Jeśli ma być bliżej świeżej wersji, po otwarciu można dodać łyżkę gęstej śmietany albo jogurtu naturalnego do porcji podawanej od razu na stół. Nie warto mieszać śmietany z całym słoikiem, bo taka sałatka nie nadaje się już do dłuższego przechowywania.

Wartości odżywcze mizerii do słoików

Mizeria do słoików jest lekka i ma niewiele kalorii. 100 g to zwykle około 35–50 kcal, w zależności od ilości cukru, która ostatecznie zostanie w zalewie i na warzywach. Zawiera głównie wodę, niewielką ilość błonnika, odrobinę witaminy C i składników mineralnych obecnych w ogórkach oraz cebuli.

Trzeba pamiętać, że to przetwór z dodatkiem soli i octu, więc przy diecie niskosodowej najlepiej traktować go jako dodatek, a nie dużą porcję warzyw. Na plus działa to, że nawet zimą daje pod ręką gotową surówkę bez konieczności obierania i krojenia czegokolwiek przed obiadem.