Dr Food

jedzenie, potrawy, restauracje

Zupa z mięsem mielonym i serkiem topionym – prosty przepis na obiad

To danie warto przygotować wtedy, gdy potrzebny jest szybki, sycący i prosty obiad z jednego garnka. Zupa z mięsem mielonym i serkiem topionym wychodzi kremowa, wyrazista i nie wymaga skomplikowanych składników. Dobrze sprawdza się w środku tygodnia, kiedy liczy się krótki czas gotowania i minimum zmywania. Mięso nadaje konkretności, serek topiony przyjemnie zagęszcza całość, a warzywa równoważą smak. To jedna z tych zup, które można bez problemu dopasować do zawartości lodówki.

Składniki na zupę z mięsem mielonym i serkiem topionym

Porcja wystarcza na 4-5 osób. Najlepiej sięgnąć po zwykły serek topiony śmietankowy lub ziołowy, bez dodatków smakowych typu szynka czy papryka w proszku, bo łatwo zdominują całą zupę.

  • 400 g mięsa mielonego – wieprzowo-wołowego albo z indyka
  • 1 łyżka oleju lub masła klarowanego
  • 1 cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • 2 średnie ziemniaki (około 300 g)
  • 1 marchewka
  • 1/2 pora albo 1 mała pietruszka korzeniowa
  • 1,2 litra bulionu warzywnego lub drobiowego
  • 150-200 g serka topionego
  • 2 łyżki koncentratu pomidorowego
  • 1 łyżeczka suszonego oregano
  • 1/2 łyżeczki słodkiej papryki
  • szczypta ostrej papryki – opcjonalnie
  • sól i pieprz do smaku
  • 2 łyżki posiekanej natki pietruszki lub koperku

Przygotowanie zupy z mięsem mielonym i serkiem topionym krok po kroku

  1. Przygotować warzywa. Cebulę drobno posiekać. Czosnek przecisnąć przez praskę albo drobno pokroić. Ziemniaki obrać i pokroić w małą kostkę. Marchewkę zetrzeć na grubych oczkach tarki lub pokroić w cienkie półplasterki. Pora pokroić w cienkie krążki.
  2. Podsmażyć mięso. W garnku z grubszym dnem rozgrzać olej. Wrzucić mięso mielone i smażyć na dość mocnym ogniu przez 4-5 minut, rozbijając grudki łopatką. Mięso powinno się lekko zrumienić, a nie tylko ugotować we własnym soku, bo właśnie ten etap buduje smak całej zupy.
  3. Dodać cebulę i czosnek. Do mięsa wrzucić cebulę, smażyć około 2-3 minuty, aż zmięknie. Następnie dodać czosnek, słodką paprykę i oregano. Wymieszać i podgrzewać jeszcze kilkanaście sekund, tylko do uwolnienia aromatu.
  4. Dołożyć koncentrat pomidorowy. Dodać koncentrat i przesmażyć go z mięsem przez 1 minutę. Dzięki temu zniknie surowy, kwaśny posmak, a zupa będzie miała pełniejszy kolor i bardziej zaokrąglony smak.
  5. Zalać bulionem i dodać warzywa. Wlać gorący bulion, wsypać ziemniaki, marchewkę i pora. Doprowadzić do wrzenia, następnie zmniejszyć ogień i gotować pod przykryciem przez 15-18 minut, aż ziemniaki będą miękkie. W połowie gotowania warto przemieszać dno garnka, szczególnie jeśli mięso było bardzo drobno mielone.
  6. Rozpuścić serek topiony. Serek podzielić na mniejsze kawałki i dodawać partiami do lekko gotującej się zupy. Po każdej porcji dokładnie mieszać trzepaczką lub łyżką, aż całkowicie się rozpuści. Nie trzeba gotować bardzo mocno – wystarczy delikatne pyrkanie.
  7. Doprawić i wyrównać konsystencję. Na końcu doprawić solą, pieprzem i odrobiną ostrej papryki, jeśli ma być bardziej wyrazista. Jeżeli zupa wydaje się zbyt gęsta, dolać 100-150 ml gorącej wody lub bulionu. Jeśli ma być bardziej kremowa, można gotować ją jeszcze 2-3 minuty bez przykrycia.
  8. Dodać zieleninę i odstawić na chwilę. Wsypać natkę pietruszki albo koperek, wymieszać i odstawić garnek na 3 minuty. Taki krótki odpoczynek dobrze robi tej zupie – smaki się łączą, a konsystencja stabilizuje.

Jeśli serek topiony wrzuci się do mocno wrzącej zupy w jednym kawałku, może rozpuszczać się nierówno i tworzyć grudki. Najlepiej dodawać go porcjami do zupy gotującej się bardzo delikatnie.

Gotowa zupa powinna być kremowa, ale nie przesadnie ciężka. Mięso ma być wyraźnie wyczuwalne, ziemniaki miękkie, a bulion lekko zagęszczony rozpuszczonym serkiem. Jeśli po spróbowaniu brakuje głębi, zwykle wystarczy odrobina pieprzu i dosłownie pół łyżeczki soli więcej – serek topiony potrafi stonować przyprawy bardziej niż mogłoby się wydawać.

Jak doprawić zupę z mięsem mielonym i serkiem topionym, żeby nie była mdła

Ten typ zupy lubi konkretne, ale proste przyprawy. Najlepiej działają oregano, czosnek, pieprz i odrobina papryki. Nie warto przesadzać z mieszankami przypraw, bo serek topiony już sam w sobie daje intensywny, mleczny smak i zbyt duża liczba dodatków robi niepotrzebny chaos.

Przy mięsie wieprzowo-wołowym dobrze sprawdza się szczypta majeranku, ale naprawdę niewielka. Przy mięsie z indyka warto dodać trochę więcej pieprzu i łyżeczkę sosu sojowego do bulionu, żeby podkręcić smak. To prosty sposób na bardziej wyrazisty efekt bez dokładania kolejnych kostek rosołowych.

Jeśli zupa ma być łagodniejsza dla dzieci, można pominąć ostrą paprykę i użyć serka śmietankowego. Dla dorosłych dobrze sprawdza się natomiast wykończenie talerza świeżo mielonym pieprzem i drobno posiekaną natką. Taki detal robi sporą różnicę, bo świeże dodatki przełamują kremowość.

Przyprawianie najlepiej zostawić w dużej części na sam koniec. Bulion odparowuje, serek topiony wnosi słoność, a mięso po kilku minutach gotowania też oddaje smak – łatwo przesolić zupę zbyt wcześnie.

Warianty i zamienniki składników

Ta zupa dobrze znosi drobne zmiany, więc nie trzeba trzymać się przepisu co do grama. Zamiast ziemniaków można dodać garść drobnego makaronu, ale wtedy najlepiej skrócić gotowanie i podać zupę od razu po przygotowaniu. Makaron szybko chłonie płyn, więc po kilku godzinach zrobi się bardzo gęsta.

Zamiast pora można użyć kawałka selera korzeniowego albo po prostu zwiększyć ilość marchewki. Jeśli pod ręką jest tylko mięso drobiowe, też się sprawdzi, choć smak będzie delikatniejszy. W takiej wersji pomaga odrobina wędzonej papryki lub łyżeczka masła dodana pod koniec gotowania.

Serek topiony można połączyć z 2-3 łyżkami śmietanki 18%, jeśli zależy na jeszcze gładszej konsystencji. Nie warto jednak całkowicie zastępować serka samą śmietanką, bo wtedy zupa straci swój charakter i będzie bardziej przypominała zwykłą kartoflankę z mięsem.

Do środka można też dorzucić garść kukurydzy konserwowej albo kilka łyżek mrożonego groszku. Takie dodatki pasują szczególnie wtedy, gdy zupa ma być bardziej obiadowa i treściwa. Najlepiej wrzucić je na ostatnie 5 minut gotowania.

Podawanie, przechowywanie i odgrzewanie

Zupa z mięsem mielonym i serkiem topionym najlepiej smakuje podana na gorąco, z pieczywem. Dobrze pasuje zwykły świeży chleb, bagietka albo grzanki podsmażone na suchej patelni. Jeśli obiad ma być bardziej konkretny, można dodać do miski łyżkę tartego sera żółtego – rozpuści się od razu i jeszcze mocniej podbije kremową konsystencję.

Po ostudzeniu zupę można przechowywać w lodówce przez 2 dni. Przed schowaniem warto ją całkowicie wystudzić i przełożyć do pojemnika z pokrywką. Drugiego dnia zwykle robi się odrobinę gęstsza, bo ziemniaki i serek jeszcze bardziej wiążą płyn.

Podczas odgrzewania najlepiej używać małego ognia i mieszać co chwilę, żeby nic nie przywarło do dna. Gdyby po nocy zrobiła się za gęsta, wystarczy dolać trochę gorącej wody lub bulionu. Nie ma potrzeby ponownie mocno doprawiać od razu – po podgrzaniu smak wraca i często okazuje się dokładnie taki, jak trzeba.

Mrożenie jest możliwe, ale nie jest to najlepsza opcja. Po rozmrożeniu zupa może lekko się rozwarstwić przez obecność serka topionego i ziemniaków. Jeśli jednak trzeba przygotować obiad na zapas, lepiej zamrozić bazę z mięsem i warzywami bez serka, a serek dodać dopiero przy końcowym podgrzewaniu.

Wartości odżywcze zupy z mięsem mielonym i serkiem topionym

Jedna porcja, przy podziale na 5 części, to orientacyjnie 350-430 kcal, w zależności od rodzaju mięsa i ilości użytego serka. Zupa dostarcza sporą porcję białka, tłuszczu i węglowodanów z ziemniaków, dlatego spokojnie może zastąpić pełny obiad. Najbardziej kaloryczne elementy to mięso i serek topiony, więc przy lżejszej wersji warto sięgnąć po mięso z indyka i użyć 150 g serka zamiast 200 g.

To nie jest zupa dietetyczna w ścisłym znaczeniu, ale daje sytość na długo i nie wymaga dodatkowego drugiego dania. Jeśli ma być odrobinę lżejsza, dobrze zwiększyć ilość warzyw i zmniejszyć porcję pieczywa podawanego obok. W codziennym gotowaniu takie proporcje sprawdzają się bardzo dobrze: zupa jest konkretna, ale nie przytłacza.